Czym jest muzyka? Może poprostu niebem, z nutami zamiast gwiazd? - Ludwik Jerzy Kern
Blog > Komentarze do wpisu

A po przerwie...

Długo nas nie było, cisza na blogu...ani słowa, a dokładnie ani dźwięku...

Czas, by zamknąć za sobą jedne drzwi i otworzyć kolejne. Chwila refleksji nad miejscem w którym się znaleźliśmy. Odwracamy się spoglądając za siebie, ale czujemy już delikatny dotyk wiatru, który wkrótce ze znacznie większą siłą wypełni nasze skrzydła. Rzeczywistości znów traci wyraźne kontury i już tylko chwila dzieli nas od tego jak na naszych oczach zacznie się zmieniać. Dziś więc będziemy zatrzmywać się w biegu i patrzeć na przechodzące drzewa, dla odmiany ; )

Wspominana przeze mnie wcześniej była wokalistka zespołu Theatre of tragedy - Liv Kristine, która w 1998 roku wydała swój pierwsxzy solowy album Deus ex machina i właśnie tytułowy utwór przykuł moja uwagę. jak juz wspominałam jej ostatnie solwe albumy Fake a smile i Enter my religion uważam za co najwyzej średnie.. Teraz rozpoczęła współpracę z zespołem Leaves' Eyes. O tym jednak kiedy indziej...

 

Liv Kristine Espenaes - Deus ex Machina

 

oraz z płyty Enter my religion, żeby nie było że bezpodstawnie się wypowiadam, nie są wprawdzie szczególnie zróżniocowane, ale za to energetyczne:

My revelation

Trapped in you labirynth


Gaba Kulka (dziś kobieco zdecydowanie) - polska piosenkarka i pianistka o tekstach wybiegających poza konwencję, która swoją pomysłowocią wprowadziła duuużo świerzości do mojej muzycznej biblioteczki. Wszystko zaczęło się od zakupu płyty Out...no dobrze zaczęło się wcześniej...ale to była ważna pyta, której utwory można na stronie Gaby spokojnie przesłuchać. Nawet nie próbuję pokusić się o klasyfikację muzyki, którą tworzy...trzeba jej po prostu posłuchać...jest niebanalna, odświerzająca, inspirująca i pokazująca, że ścieżki zwykle tylko wydają nam się proste..i naprawdę nie muszą koniecznie takie być.

Przyznaję, że utwór nie jest może beztroski, ale za to ujmujący szczególnym poczuciem humoru i trafną refleksją.

Królestwo i pół - Gaba Kulka

reszty niestety możemy posłuchać na Last.fm lub stronie wokalistki (podanej w naszych linkach).

 

Dla odmiany Pan, przyznaję, że mam słabość do pięknych kobiecych głosów, ale przecież  nie może być tak zawsze.

 

Jacek Kaczmarski - poeta, piosenkarz, twórca...wiecie co? jeśli muszę Wam o nim pisać to wstydźcie się i sami poczytajcie a jeśli wiecie kim był to cokolwiek napiszę i tak będzie niewystarczające.

Kaczmarski - Ambasadorowie


Kosheen

Zespół z Wielkiej Brytani, który jest równie trudny do kslasyfikowania pod kątem gatunku muzycznego jak Gaba. No może troszkę łatwiejszy;)

Początkowo spotkali się tylko panowie stanowiący większą część składu zespołu Darren Decoder z Markiem Substance'em, dopiero później w 1998 roku dołączyła do nich młoda Sian Evans. Wtedy też powstało Kosheen (nazwa powstała z dwóch japońskich słów ko - stary i shin - nowy). Sama Sian po urodzeniu syna Yvesa w 1991 roku rozpoczęłą działalność ekologiczną, mieszkała nawet w namiocie w lesie Brechta gdzie podobno napisała większość swoich piosenek, które trafiły później na pierwszą płytę Kosheen - Resist.

Na początek zatem utwór tytułowy z pierwszego krążka:

Resist

kosheen -- 09 - resist

po sukcese pierwszego albumu muzycy zabrali się do pracy nad Kokopelli, krążkiem na którym nie tylko teksty Sian zyskały bardziej osobisty wymiar, ale również samo brzmienie ukazało wielość gatunków, którymi inspirują się muzycy. Szczerze powiedziawszy to mój ulubiony album, który jest cięższy muzycznie i emocjonalnie. Kokopelli natomiast jest imieniem indiańskiego bohatera, które reprezentuje również wszystkie pozytywne aspekty życia. Sami artyści twierdzą, że na tym krążku zwracają raczej uwagą na mroczne wydarzenia, ale nie odcinają sę od nich, tylko pokazują też ich lepsze strony.

Crowling

Avalanche

 

Coming Home

09-Coming home

 

Na koniec kanadyjska piosenkarka i własna producentka Loreena McKennitt...ale napiszę o niej kiedyś nieco więcej, dzisiaj na zakończenie tylko jeden z jej utworów:

Old Ways

 

Po przerwie tyle, aby przygotować się do dalszej drogi:)

Mam nadzieję, że ta Afryka już się zbliża...

 

 


sobota, 11 lipca 2009, mara.ashby

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/07/13 11:53:33
Nooo w końcu! :)
free counters