Czym jest muzyka? Może poprostu niebem, z nutami zamiast gwiazd? - Ludwik Jerzy Kern
Blog > Komentarze do wpisu

"Z tarczą lub na tarczy"

Powrót.

Taki renesans ma to do siebie (przynajmniej w moim przypadku i przekonaniu), że nigdy nie jest się pewnym, ani czy do takiego powrotu dojdzie, ani czy  sprawi on że ktoś zostanie na stałe. Jest jeszcze sprawa tego jak się wraca ale... to nie blog filozoficzny nie roztrząsajmy tego...

Jako że minęło (z górą) 6 miesięcy od ostatniego wpisu (który zresztą też w regulaminowym czasie nie powstał był) mogło się wydawać, że bloga pozostawiłem, by w samotności i pustce skorodował i zgnuśniał, stając się cudną metaforą zapomnienia i postępu, niczym płyty gramofonowe (przy czym mniemam że mój mały blog aż tak kultowy nie był ;p ).

Jednak cały czas tu wracałem, wspominałem, "łzę nie jedną uroniłem", przekleństw parę rzuciłem (a bo to ostatnie chamstwo kasować co drugi filmik na YouTubie, bo tak!) i doszedłem do wniosku, że choć piszę dla drobnej rzeszy ludzi, to piszę też dla siebie i w egoistycznym zapale postanawiam tu wrócić. W tym miejscu, odnosząc się do wstępu, zobaczymy jak mi się to uda.

Jako że sporo się zmieniło od ostatniego wpisu (w moim życiu i innych) blog także się nieco przeobrazi. Po primo zmiany widać (rzeknę są dostrzegalne) oczami... Bo i wygląd blogu się zmienił.

Ogłaszam też wszem i wobec, że chciałbym bardzo, aby któś pomógł mi w zapełnianiu i umieszczaniu wpisów na wyżej wymienionym, bo sam (z uwagi na wiele czynników) mogę sobie nie poradzić. Zaproszony jest każdy, gdyż ile jest osób, tyle i gustów muzycznych, a każdy warto poznać :) Więc w komentarzach i inną mniej uczęszczaną drogą mile będą widziane zgłoszenia :)

Ale zacznijmy w końcu o muzyce pisać i słuchać tejże, bo już czas najwyższy.

Zacznijmy od małego odkrycia jakie ostatnio - jak to zwykle bywa, przypadkiem - znalazłem buszując po Youtubie. Utwór All Along The Watchtower jest częścią soundtracku do trzeciego już sezonu serialu Battlestar Galactica. Twórcą ścieżki dźwiękowej jest Bear McCreary. W poniższym utworze opierał się on (dość luźno) na piosence Boba Dylana o tym samy tytule.

W serialowej wersji utworu głosu użycza brat Beara, Brendan McCreary i dźwięczy wraz ze swoją rockową grupą.

 

All Along The Watchtower:

 

I kolejny utwór, za to z drugiego sezony tegoż serialu: Prelude To War. Z lekka inny klimat ale cały czas świetnie budujący atmosferę. Twórca, podobnie jak poprzednio, Bear McCreary.

Sugeruję zwrócić szczególną uwagę na partię skrzypiec w środkowej części utworu.

Swoją drogą polecam sam serial, gdyż jest (tuż po Firefly) najlepszym (według mnie ;p) wśród Seri Science-Fiction.


Prelude To War:

 

Skoro już wspomniałem o Firefly (lub Firefly Serenity, gdyż muzyka i w serialu, i filmie mnie powaliła) wypada coś o tym opowiedzieć.

Sam serial, moim - a jakże - skromnym zdaniem, jest kwintesencją wszystkiego, co kocham w kinie drogi, science fiction, i przygody. Jest tu wszystko i wyjątkowo jest to świetne. A i klimat nie pozostaje w tyle - słowem - orgazm (erm...).

Zatem zaprezentuję wam najsampierw utwór otwierający pierwszy sezon (i jedyny niestety) do serialu Firefly. Słowa i muzyka Joss Whedon. Głosu użyczył Sonny Rhodes.

 

Ballad of Serenity:

 

I niewiele dłuższy utwór z pełnometrażowego filmu powstałego w kilka lat po przerwaniu edycji serialu, zatytułowany po prostu: Serenity.

Autorem ścieżki jest David Newman, twórca muzki do filmów takich jak: "Anastasia", "Gruby i chudszy" czy "Operacja Słoń".

 

Serenity:

 

Zeskoczymy lekko z konwencji, ale pozostaniemy przy filmie. Kolejnym "odkryciem" stał się dla mnie soundtrack z filmu "Byliśmy Żołnierzami" (We were soldiers), Mela Gibsona. Ścieżka autorstwa Nicka Glennie-Smitha (nie ubierając tego w przesadny poetyzm) kreuje w filmie niesamowitą wizję smutku i współczucia, choć do końca nie wiemy na kogo mają paść nasze łzy i kogo mamy opłakiwać (jak to w amerykańskich filmach).

Ach i nie martwcie się początkową ciszą, tak ma być! ;p

 

We were Soldiers - Flying High

 

I następny utwór z tego filmu.

 

We were Soldiers - Final Depature:

 

Tak jakoś smutno skończyliśmy, ale niech zostanie, co będziemy się rozpieszczać.

Zatem mam nadzieję, że powrót mogę zaliczyć do udanych i czekam na komentarze oraz propozycje od osób, które chciałyby pisać razem ze mną :)


Do usłyszenia i napisania.

Wsio!

środa, 17 marca 2010, rysioniwsio

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Adelu, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/17 20:15:48
masz komentarz, chociaż ja na temat samego bloga w sumie nie mam nic do powiedzenia.
Na temat muzyki mam, ale nie umiem tego ubrać w słowa.
-
rysioniwsio
2010/03/17 20:23:09
Hmmm czasami trudno ubrać w słowa wiele rzeczy ale hmmm nie wiesz co powiedzieć, nie podoba Ci się , a może podoba aż tak? :)
-
2010/03/17 20:38:42
No i kolejna wizyta na blogu kończy sie dodaniem utworów do ulubionych na YT :D

Z miła checia bym cos poskrobał o muzyce. Na skrzynke coś cie przesle to ocenisz ;)
-
rysioniwsio
2010/03/17 20:42:01
Tam ocenie ;p wrzuć cały artykuł to go wkleję z Twoim podpisem :)

Była by bomba. O! :)
-
2010/03/17 20:59:36
nie wiem tylko czy moj gust muzyczny wpasuje sie do tego bloga...
-
Gość: Maskot, *.chello.pl
2010/03/19 20:06:06
Tejno Rysia! normalnie wow. notke napisałeś. Trzymaj dalej ja zaglądam i czytam i słucham też :
-
rysioniwsio
2010/03/20 20:14:40
A spróbowała byś nie zaglądać, nie czytać i nie słuchać :) Ale cieszyć że tak czynisz... Tej ;p
free counters