Czym jest muzyka? Może poprostu niebem, z nutami zamiast gwiazd? - Ludwik Jerzy Kern
piątek, 20 lutego 2009

Zimowa szarość mija, dni są coraz dłuższe, za oknem śnieg dostaje już odleżyn. Czas wiosny (wiem, że jeszcze trochę ale pomarzyć można ;p Jeszcze chwilę i kierunkiem, w który najczęściej będziemy zwracać twarz będzie górujące na nieboskłonie słońce. Na razie chwytamy się każdej sposobności aby by ogrzać spragnione ciepła umysły i członki.

Taką żywą, ciepłodajną sposobnością są przyjaciele. Pocieszą, pomogą w potrzebie, są skarbnicą rad, dobrych słów i szczęścia. Ogrzeją umysły i... kończyny swoim pozytywnym nastawieniem.

Dziś będzie trochę o ludziach (ale tylko troszeczkę). Najpierw krótki spot reklamowy pewnego piwa (marki nie podam ale i tak jest zamieszczona w reklamie ;)

 

Patrzymy na nich z lekkim politowaniem ale zarazem zazdrościmy im luźnego nastawienia i świetnych kontaktów między sobą. Przydały by się nam małe prywatki (nie koniecznie przy piwku ;p gdzie przyjacielska brać zbierała by się by konwersować o wszystkim i o niczym. Byle więcej takich przeżyć ;)
Drugi klip to utwór ze ścieżki dźwiękowej do filmu Gangi Nowego Yorku (Gangs of New York), stworzony przez Petera Gabriela, o którym szerzej będzie innym razem ;p Sam soundtrack napisał Howard Shore (twórca muzyki do takich filmów jak Mucha (Fly) czy wszystkich części Władcy Pierścieni).
Peter Gabriel - Signal to Noise
Film o zimie w ludzkich sercach, o nienawiści, wrogości i zemście. Obyśmy nigdy nie popadli w taki szał...
Dzieło ręki Martina Scorsese opowiada o konflikcie gangów rządzących Nowym Yorkiem w połowie XIX wieku. Ze świetną kreacją Daniela Day-Lewys! Swoją drogą polecam bo mimo Leonardo DiCaprio i sowitej dawki brutalności film naprawdę przykuwa uwagę.
Zatem miłego słuchania! ;) i cierpliwości. Do wiosny już niedaleko.
A! I mam pytanie: może i wy macie jakieś utwory, klipy itp. jakie chcielibyście tu zamieścić? Z chęcią posłucham :)
I komentujcie ;)
Tyle...
czwartek, 19 lutego 2009

Dni mijają a tu śnieg, zawieja, roztopy, śnieg, zawieja... roztopy, błoto i śnieg. Codzienne patrzenie za okno przyprawia o paranoje i niezdrowe dreszcze, tych którzy czekają na pierwsze promienie wiosennego słońca. Zatem aby zapobiec atakom padaczki i inszym cielesnym przyjemnościom zaproponuję dwa utwory:

Najpierw coś co zdecydowanie poprawi humor nawet w największą zamieć. Utwór "Hi" nagrany przez brytyjski zespół Psapp. Założony w roku 2002 przez, Galię Durant oraz Carim Clasmann, miał w założeniu tworzyć muzykę w sposób bardzo charakterystyczny. Twórcy bowiem grali na zabawkach i instrumentach przeznaczonych dla dzieci. Stąd "toytronica" jak nazywają styl w jakim tworzą.

 

Jako drugi zaproponuję utwór z soundtracku do filmu Piraci z Karaibów Skrzynia Umarlaka (Pirates of the Caribbean Dead Man's Chest).
Ścieżka dźwiękowa stworzona przez Hansa Zimmera jest ledwo cieniem i dostaje ostrej zadyszki w pogoni za poziomem swojego pierwowzoru jakim była muzyka Klausa Bedelta autora ścieżki do pierwszego filmu o piratach. Jednak i w soundtracku rezydującego w Hollywood, niemieckiego twórcy odkryć można kilka perełek zasługujących na uwagę.

Jak ta poniżej pod ciekawym tytułem "Dinner is Served".

 

Słuchanie pierwszej części tego utworu postawiło by na nogi nawet tytułowego umarlaka, a druga część świetnie zabija ale już tylko pesymistów ;)
Zatem miłego słuchania. Poszukam więcej aby te zaśnieżone wieczory zdały się cieplejsze i aby jakoś dożyć wiosny.
A! I czekam na wasze komentarze odnośnie blogu i tego co tu zapuszczam. I mam do was pytanie i propozycję: Jaki utwór, muzykę, czy wykonawcę, w takie dni jak te, sami słuchacie aby nie popaść w zimową melancholię? Czekam na odpowiedzi! ;)
Tyle...
 
1 , 2
O autorach
Tagi
free counters