Czym jest muzyka? Może poprostu niebem, z nutami zamiast gwiazd? - Ludwik Jerzy Kern
środa, 25 sierpnia 2010

Cytując Alberta Einsteina pragnę zacząć wpis... właściwie o mocy ludzkiego umysłu do tworzenia niesamowitości. Nie tylko do fantazjowania, ale i dedukcji czy myśli twórczej.

Od jakiegoś czasu twórcy filmowi bombardują nas dziełami, które skupiają się głównie na wizualnej stronie przekazu, co za tym idzie, także na dźwiękowej. Reżyserzy prześcigają się w coraz to śmielszych wizjach, wykraczających czasem poza ludzkie możliwości poznawcze. Odległe galaktyki, obce planety i gwiazdy lub otchłań ludzkiego umysłu i świadomości. Przestrzenie, w których można się bezpowrotnie zatracić. Widzowie gubią się już powoli w domysłach i poszukiwaniach ukrytych znaczeń i przekazów.

Ostatnio zachwycił mnie film Christophera Nolana "Incepcja" ("Inception"). Nie będę się już roztkliwiał jak bardzo pobił na głowę mojego poprzedniego faworyta "Sherlocka Holmesa". Nie tylko sam pomysł wędrowania po snach (przysłowiowo) przygniótł mnie do ziemi, ale i mega epicka muzyka, skomponowana przez (a to ci niespodzianka) Hansa Zimmera. Choć słychać tu inspirację innymi twórcami (jak na przykład Clintem Mansellem i jego utworem Dead reckoning z filmu "Smoking' Aces"), a także podpieranie się na poprzednim świetnym soundtracku stworzonym przez Zimmera i Jamesa Newtona Howarda (jakim był "Mroczny rycerz" - "The Dark Knight"), nie odbiera to jednak przyjemności i zachwytu jaki towarzyszy słuchaniu tej muzyki.

Hans Zimmer, Inception - Dream is Collapsing:

 

 

Wydaje mi się, że Zimmer w ogóle ruszył lekko z kopyta przez ostatnie kilka lat. Bo o ile jeszcze w "Tears of the Sun" ("Łzy Słońca", 2003) dało się słyszeć inspiracje ze świetnego "The Rock" ("Twierdza", 1996), o tyle teraz kompozytor opiera się na kimś rzadko. Jeśli już, to częstuje się tylko najlepszymi.

Ach, nie odbieram jednak dwóm wyróżnionym soundtrackom ich kunsztu. :) The Rock sytuuje się na mojej liście najlepszych ścieżek dźwiękowych ever.

Jakby ktoś był zainteresowany Zimmerem to tu znajdzie jego dyskografię:

Hans Zimmer - Discography

A teraz pokalam wasze uszy jeszcze jednym utworem z Incepcji.

Hans Zimmer, Inception - Time:

 

 

W trakcie filmu dało się też słyszeć jeszcze jednego wykonawcę, za co dziękuję na kolanach autorowi muzyki i reżyserowi. Wykonawczynią była Edith Piaf śpiewająca utwór "Non, je ne regrette rien" (co w wolnym tłumaczeniu znaczy "Niczego nie żałuję", nie odważę się jednak odczytać  tego tytułu po francusku na głos ;p ). Utwór powstał w 1960 roku, a w filmie pojawiła się wersja nagrana w 1961 roku.

Edith Piaf - Non, je ne regrette rien:

 

 

Na początku wpisu wspomniałem jeszcze jeden tytuł w jakim maczał palce Hans Zimmer. Mam na myśli "Sherlocka Holmesa". Poza świetnymi kreacjami aktorskimi, akcją i humorem, film oferował (i tu was zaskoczę!!) genialną muzykę. Zimmerowi znów się udało nadać filmowi klimat samą muzyką. W rzeczywistości dałoby radę ten film po prostu wysłuchać i mieć świadomość wydarzeń jakie w nim zaszły.

Hans Zimmer, Sherlock Holmes - Panic, shear bloody panic:

 

 

I coś, co nadaje temu filmowi ciekawy klimat. Utwór The Dubliners, który można było usłyszeć w trakcie walki bokserskiej naszego dzielnego Sherlocka. Spróbujcie zresztą śpiewać razem z twórcami utworu :)

The Dubliners - The rocky road to Dublin:

 

 

I coś z trailera do filmu. Motyw przewodni wykonany przez E.S. Posthumus. Nie dajcie się jednak zwieść spokojnemu początkowi. Moc tego utworu zdmuchnie was sprzed ekranów :)

E.S. Posthumus - Unstoppable:

 

 

Uch :)

Na razie tyle :) Jak mi się  zdaje ten wpis i tak jest odrobinę za długi.

Choć powinien być. Dawno nic tu nie pisałem.

Ach, a propos - nie powiedziałem nic o Edith Piaf, mimo jej nagłej wizytacji. Doszedłem do wniosku, że pisanie o niej w takim miejscu i przeze mnie, jest jak bazgranie ołówkiem na papierze toaletowym o Van Goghu ;p Może innym razem, kiedy dorosnę.

Tyle :) Oby do wkrótce.

poniedziałek, 22 marca 2010

Dziś pisał będę niewiele, bo wpis i tak jest długi a i trudno jest rozprawiać o czymś, co w gruncie rzeczy wcale nie musi nadejść. Może zanim stanie się to, czego tak wielu się obawia, uda na się dojść do porozumienia z nami samymi. Może przestrogi jakie przesyła nam świat dotrą w końcu do naszej świadomości i przekonają nas, że robimy coś źle... a robimy na pewno.

Dziś posłuchamy muzyki z filmów postapokaliptycznych (które ostatnio wyrastają jak grzyby po deszczu).

Pierwszym filmem, przez którego muzykę przebrniemy będzie, przebyły bez echa, film "Droga" (The Road) Johna Hillcata. Autorem muzyki jest współpracujący z reżyserem już przy poprzednich projektach Nicholas Edward alias Nick Cave, który pracował też przy takim filmie jak "Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda" (sic!).

Głównymi bohaterami filmu są ojciec (Viggo Mortensen) i syn (Kodi Smit-McPhee), którzy uzbrojeni jedynie w stary rewolwer i dobre chęci, za wszelką cenę starają się przedrzeć przez zniszczoną Amerykę na wybrzeże, nie wiedząc w rzeczywistości co będzie na nich tam czekać.

The Road - The Road

 

The Road - The Cannibals

 

Kolejnym filmem na rozkładówce będzie Księga Ocalenia (The Book of Eli) z Denzelem Washingtonem w roli głównej i ze świetną kreacją Garyego Oldmana.

Film Alberta Hughesa skupia się na samotnym wędrowcu (Elim), który niosąc tytułową księgę stara się dotrzeć na drugi koniec postapokaliptycznych Stanów Zjednoczonych. Mimo tak podobnych scenariuszy filmy te są zupełnymi biegunami jeśli chodzi o wydźwięk, przekaz i emocje płynące z ekranu.

Autorem muzyki jest Atticus Ross, i jest to jego pierwszy projekt jeśli chodzi o ścieżki dźwiękowe do filmów.

The Book of Eli - Panoramic

 

The Book of Eli - Journey

 

The Book of Eli - The Convoy

 

Zbliżamy się powoli do końca.

Trzecią filmową propozycją będzie soundtrack z produkcji Kroniki Mutantów (The Mutant Chronicles). Scenariusz  "dzieła" jest adaptacją gry RPG o tym samy tytule, z której wywodzi się także wiele innych serii, w tym karcianek, gier figurkowych i tym podobnych.

Sam film jest delikatnie rzecz biorąc skierowany do bardzo wąskiego grona odbiorców, czyli fanów wymienionych wcześniej gier i maniaków Steampunku.

Soundtrack skomponowany został przez Richarda Wellsa.

 

The Mutant Chronicles - Bonecrusher

 

Mutant Chronicles - The Night Before

 

Ostatnim na mojej liście jest Wodny Świat (Waterworld) hollywoodzka superprodukcja 1995 roku, która okazała się totalna klapą jeśli chodzi o zyski ze sprzedaży biletów.

Muzykę skomponował James Newton Howard i Mark Isham. W rzeczywistości ten pierwszy (twórca soundtracków do filmów takich jak "Adwokat Diabła", "Piotrusia Pana", czy "Osady") zastąpił tego drugiego po waśniach z reżyserem filmu.

 

Waterworld - Escaping the Smokers

 

Waterworld - The Bubble

 

I tyle :) Mam nadzieję, że te pierwsze utwory nie przygnębiły was nadto, a jeśli tak to liczę, że dwa ostatnie trochę was na duchu podniosły :)

Oby to wszystko jednak skłoniło nas do przemyśleń.

 

Następny wpis jak zwykle za kilka dni.

Komentujcie ;p I trzymajcie się mocno :)

Wsio.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17
O autorach
Tagi
free counters